Jestem uzależniona od słodkiego...po każdym posiłku muszę zjeść jakiś słodycz...i niestety widać tego efekty..;/ Jak mam skonczyc z tym nalogiem?pomozcie...
Też mam niestety ten problem. Jestem strasznym łasuchem. Bez zjedzenia czegoś słodkiego nie wyobrażam sobie dnia. Herbatę słodzę aż trzema łyżeczkami cukru... wszyscy uważają, że to za dużo ale ja tak lubię po prostu. Słodycze bardzo poprawiają mi humor i zachęcają do nauki, czy pracy. Nie wiem czy bym mogła się od nich odzwyczaić :(
Ja również lubię słodycze, ale już nie w takich ilościach. Kiedyś też myślałam, że jestem uzależniona, więc zaczęłam się odzwyczajać, na początku kiedy mialam ochote na słodkie, jadłam jabłko czy marchew albo robiłam sobie kawe, czekoladę na gorąco czy coś innego, co zapycha brzuch. Potem zaczęłam stawiać sobie normy i ograniczenia, np. jeden baton dziennie, jedna słodka bułka. Myślę, że stopniowo dasz radę pokonać słodycze, spróbuj z tym piciem albo owocami.
Jak to kiedyś ktoś żartobliwie powiedział: wychodzisz na dwór i widząc upierdliwego znajomego traktujesz go z tabliczki czekolady i masz spokój z upierdliwym sąsiadem i z czekoladą. A tak całkiem serio to spróbuj zamiast sięgać po niezdrowe słodkości to sięgnąć po jakieś dietetyczne batony z serii Herbalife. Jak to już nie pomoże to spróbować może i warto z chromem organicznym, lecz wtedy trzeba siebie pilnować także bo samo zażywanie chromu nic nie da, najlepiej zamiast słodyczy to jakiś spacerek czy też wyjście do sąsiadki. Rzucisz wtedy na pewno słodycze i zrzucisz kilogramy.