Rozpoczynam nowy wątek zainspirowana reklamą soku Minerado. Na etykietach każdego produktu znajdują się informacje na temat jego zawartości. sama po sobie wiem, że nie zawsze i tak wiemy co jest co.
Jeśli zbierzemy siły, stworzymy wspólnie czarną listę produktów, których niewarto kupować, bo są tablicą mendelejewa, czytaj: przeważa sama chemia.
propozycja pierwsza: zupki z torebek.
Wiesz można by tu pisać i pisać. Zadajmy sobie lepiej pytanie: jakie produkty są pozbawione tej całej chemii? Wyjdzie na to, że same warzywa, owoce i orzechy. A tak to wszędzie chemia. Z tych poważniejszych trucizn to wspomnę: aspartam (obecny w sokach, gumach do żucia, wodach gazowanych, nawet w lekarstwach!!!), no i glutaminian sodu, obecny np. w chipsach.
Do tego co już wymieniliście dodajmy jeszcze mięso z ulepszaczami by jak najdłuższy termin ważności miało. Wiadomo, że ulepszacze są stosowane jeszcze przy innych wyrobach. Wspomnieć trzeba także o czarnej liście GMO, czyli organizmów modyfikowanych genetycznie. A ta lista wypełniana jest przez niegdyś znaczące marki spożywcze jak np. Wedel i znajdują się na półkach wielu większych marketów jak i zwykłych sklepów. Ciężko już teraz znaleźć zdrową żywność.
Dieta Andersona
najgorsze sa napoje lub soki typu zbyszko czy soki z biedronki, albo woda zywca smakowa jest nafaszerowana konserwantami ...