Może troszeczkę ploteczek na temat diet gwiazd poprawi nam humor?
Czy zauważyłyście, a raczej zauważyliście, bo widzę, że i Panowie tu się udzielają :) zmianę w wizerunku gwiazd?
Oglądałam ostatnio Taniec z gwiazdami i widziałam, że Ania Mucha wzięła się za siebie. Fajna z niej dziewczyna i z tego co widziałam podeszła do diety z głową, nie jakaś tam szybka dieta, która pozwoliła jej schudnąć w ciągu dwóch miesięcy dużo kilogramów. Mówila, że miała swojego trenera i poświęciła temu ponad rok.
pewnie, że nie każdego stać na własnego trenera, ale można przecież chodzić do klubu fitness i też będzie dobrze.
Przy okazji trzymam za nią kciuki :)
Jest nawet taka diete w nazwie z gwiazdami:
Dieta Hollywoodzka jest jedną z diet odchudzających. Powinna być wykonywana ostrożnie, gdyż jest uboga w składniki odżywcze, mogąc powodować złe samopoczucie i uczucie głodu. Stosując tę dietę przyzwyczajamy organizm do mniejszych porcji bez uczucia głodu.
W pierwszym tygodniu spożywamy tylko świeże owoce (grejpfruty, śliwki, truskawki, jabłka).
Następnie w drugim i trzecim tygodniu wprowadzamy do menu warzywa, chude mięsa i produkty zbożowe.
Przez cały czas trwania diety obowiązuje bezwzględny zakaz spożywania jajek i mleka. Potraw nie solimy.
Głównymi składnikami menu są: cebula, jogurt naturalny, otręby, kiełki i drożdże.
Rzucił ją facet, więc wzięła się za siebie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Jej to akurat nie uważam za żadną gwiazdę. Dla mnie jedyne gwiazdy to są na niebie... sorry. A jeśli chodzi o diety tych osób, to one po prostu mają mnóstwo osobistych trenerów, stylistów itp, dlatego wyglądają tak dobrze. Jestem pewna, że gdyby nie ci wszyscy styliści to te osoby wyglądały by niespecjalnie. Więc nie ma co zachwycać się żadnymi 'gwiazdami' ;) i ich sztucznym wyglądem.